Praca z polecenia

17 sierpień 2009 
Kategoria: Inne

Pewna pani drugiej pani…
Niegdyś bardzo popularny sposób zatrudniania nowych pracowników, dzisiaj postrzegany podejrzliwie, przez niektórych stanowczo negowany, jako dyskryminujący. Mowa o tzw. pracy z polecenia - przez dzisiejszych specjalistów nazywanej kapitałem relacyjnym.

Jak wszystko, taka praca ma swoje blaski i cienie. Z jednej strony praca z polecenia pozwala pracodawcy zaoszczędzić czas - nie musi uruchamiać całego procesu rekrutacyjnego, dawać ogłoszeń o pracy, szukać pracownika spośród mnóstwa nadesłanych CV. Wystarczy, że zapyta wśród swoich zaufanych pracowników, a na pewno znajdzie się ktoś, kto ma znajomego, który szuka pracy, lub chętnie ją zmieni, a tak się składa, że jest świetnym specjalistą. Każdy człowiek ma, co najmniej kilkuosobowe grono znajomych, a jak udowodnili naukowcy- sześciokrotne podanie ręki pozwoli nam dotrzeć nawet do najbardziej naszym zdaniem nieosiągalnych osób. Zupełnie inaczej jest też postrzegana rekomendacja z ust dobrego pracownika, niż nawet najlepiej napisane CV. Jeśli ktoś, komu ufamy, kto dobrze wykonuje swoja pracę ręczy za osobę, którą poleca- możemy być niemal pewni, że osoba ta będzie dla naszej firmy cennym pracownikiem. Jednocześnie pracownik polecający znajomego w swojej pracy na pewno sam przemyślał tą decyzję i jest pewien, że ta osoba sprawdzi się na danym stanowisku i praca będzie wykonana.

Inaczej jednak postrzegają człowieka|pracownika] zatrudnionego z polecenia inni pracownicy. Z biegiem lat jest coraz lepiej, ale nadal większość Polaków postrzega taką osobę, jako gorszą, ma do niej dystans i nie zawsze potrafi współpracować. Wynika to z ugruntowanego przez lata przekonania, że praca przez znajomości jest dla tych, którzy nie umieją jej znaleźć. A nie umieją, bo prawdopodobnie nie nadają się do takiej pracy, nie mają odpowiednich umiejętności i kwalifikacji. Pracownicy często węszą podstęp i układy tam, gdzie ich nie ma. Może to też wynikać z obawy o swoją pracę - nowa osoba, w dodatku polecona może przecież chcieć zająć nasze, przez lata i bez znajomości wypracowane stanowisko. Czasem powstają niezdrowe układy, pracownicy nie potrafią nabrać zaufania do nowej osoby. A przecież każdy, nawet zatrudniany z polecenia pracownik musi przejść mimo wszystko przez proces rekrutacji.

Dla osoby szukającej pracy tzw. kapitał relacyjny jest bardzo ważny. Określa on zasoby danego pracownika, związane z relacjami międzyludzkimi. Każdy z nas ma przecież znajomych z poprzedniej pracy, ze studiów, czy stażu i może te znajomości wykorzystać przy szukaniu pracy, lub możliwości awansu. Im więcej tych znajomych osób, tym większa szansa na znalezienie interesującej nas pracy. Powinno się z tego korzystać, jeśli ktoś nas poleca, znaczy to przecież, że ma do nas zaufanie, a to już powód do zadowolenia.
Z zatrudniania pracowników przez polecenie korzysta coraz więcej pracodawców. Pozwala m.in. w krótkim czasie skompletować nawet cały dział- często jedna zatrudniona osoba poleca inną, z którą pracowała w poprzedniej pracy i w ten sposób zatrudnić możemy od razu kilku sprawdzonych pracowników. Gorzej oczywiście, gdy później takie osoby nie są zadowolone i praca w naszej firmie nie przynosi im satysfakcji. Wtedy istnieje niestety ryzyko, że gdy zwolni się jeden pracownik, za nim pójdą inni.